Jak narasta bezczynny czas kortu (i co z tym zrobić)

Jak narasta bezczynny czas kortu (i co z tym zrobić)

Zespół Rally

Matematyka, której nikt nie liczy, dopóki nie musi

Jedna pusta godzina kortu we wtorkowe popołudnie wydaje się nieistotna. Pomnóż to przez każdą godzinę poza szczytem w ciągu tygodnia, a potem przez cały sezon, a większość obiektów odkrywa, że liczba jest znacznie większa, niż podpowiada intuicja, bo strata narasta po cichu dokładnie w tych godzinach, których nikt uważnie nie obserwuje.

Gdzie faktycznie koncentruje się bezczynny czas

Bezczynny czas rzadko rozkłada się równomiernie. Mocno koncentruje się w przewidywalnych oknach: późny poranek w dni robocze, martwy okres między lunchem a wieczornym szczytem, i całe miesiące poza sezonem dla kortów zewnętrznych. To też godziny najtrudniejsze do wypełnienia samymi zniżkami, bo ludzie wolni o 10 rano we wtorek niekoniecznie są wrażliwi na cenę, po prostu nikt z powodem, żeby się pojawić, do nich nie dociera.

Standardowe rozwiązania, i ich ograniczenia

Standardowy zestaw działań, obniżone ceny poza szczytem, karnety, okazjonalny mailing, pomaga na marginesach, ale rzadko rozwiązuje sedno problemu, bo nic z tego nie tworzy nowych graczy, którzy chcą być tam o tej konkretnej godzinie. To głównie redystrybuuje istniejący popyt, zamiast go zwiększać.

Wypełnianie luki od strony popytu

Trwalszym rozwiązaniem jest generowanie popytu, a nie czyste obniżanie cen: dopasowywanie większej liczby aktywnych graczy do gier, które potrzebują kortu, w godzinach wymagających wypełnienia. To warstwa, w której działa Rally, przed waszym systemem rezerwacji, zasilając go realnym popytem, zamiast prosić waszych obecnych klientów o zaakceptowanie niższej ceny za ten sam termin.

Wiąże się to bezpośrednio też z historią po stronie popytu: zobacz nasz tekst o tym, dlaczego wasze puste korty to nasz problem z podażą, nie wasz.

Więcej od Rally